WOK - strona główna .:. Strona główna turystyki  .:. O ośrodku .:. Stałe formy działalności .:. Rewia Sylaba
Tygodnik "Wyszkowiak" .:. Kino Stare .:. Kontakt

* * * Polecamy

Ilość odsłon:   Data publikacji: 2010-04-30


Biwak majowy

Maj to piękny miesiąc i warto w tym czasie spędzać jak najwięcej czasu poza murami, by obserwować wręcz "wybuchającą" zieleń. "Leśna Szkoła", nie mogąc przejść wobec tego obojętnie, wróciła po roku przerwy, do organizowania w tym miesiącu biwaku pod namiotami. W wyznaczonym terminie, pogoda i jej prognoza, nie była jednak zbyt sprzyjająca. Myśleliśmy nawet o wycofaniu się z wyjazdu, ale w końcu znalazło się nieco odważnych. Startując na rowerach, z Wyszkowa, w piątek po południu, w obawie przed deszczem staraliśmy się jak najszybciej dojechać na miejsce i rozłożyć namioty. Deszcz jednak, jak się okazało nie zamierzał nam dokuczać, a zawieszenie na drzewach dodatkowej plandeki okazało się właściwie zbędne. Po dotarciu nad Liwiec (w okolicach Loretto) jeszcze tego nie wiedzieliśmy i namioty rozstawialiśmy w pośpiechu. Zabezpieczeni, już spokojnie zajęliśmy się biwakową krzątaniną, a zwłaszcza zebraniem odpowiedniej ilości drewna na ognisko. Wieczór nie zakończył się jednak spokojnym smażeniem kiełbasek, energię uczestników, częściowo rozładowała, dopiero nocna gra...

Następny dzień poświęciliśmy na buszowanie po tajemniczych, znanych chyba tylko druhowi, nadrzecznych zakamarkach, badaniu, polegającym na: śledzeniu, podglądaniu, podsłuchiwaniu, wąchaniu, a nawet smakowaniu, nie tylko przyrodniczych; ciekawostek, podziwianiu krajobrazu, zbieraniu różnych ziół, a zwłaszcza szczawiu na tradycyjną już w "Leśnej Szkole", biwakową zupę szczawiową. Zupa, mimo obaw i ku zaskoczeniu ją warzących; smakowała prawie wszystkim, nawet niejadkom. Pod wieczór młodsi wyruszyli na trasę skomplikowanego biegu za znakami patrolowymi, przygotowanymi przez Adama i Arka. W miedzy czasie, za namową Przemka, m.in.: konstruowali i strzelali z łuków. Jak można się domyślać; tego dnia emocji było sporo i tylko niektórzy trochę żałowali, że względu na zimną wodę i temperaturę powietrza; nie można było się kąpać. Zastąpili to brykaniem po nadbrzeżnej skarpie i łażeniem po pochylonych drzewach. Po ognisku nie trzeba było już nikogo namawiać do spania... W niedzielę, druh spalił swe wysłużone buty, a my, nieco marudząc, złożyliśmy namioty i zwinęliśmy biwak. Do domów wracaliśmy trochę się ociągając i robiąc często przystanki...

Klaudia i Martyna




RANKING




Ilość odsłon: Licznik
 

w tym serwisie

Wyszkowski Ośrodek Kultury "Hutnik", 07-200 Wyszków ul. Prosta 7,tel./fax +4829-7424448
Bank Spółdzielczy w Wyszkowie nr 89310003-22930-3600-1.