
III Rajd konny im. prof. Ludwika Maciąga
"Leśna Szkoła" uczestniczyła w pierwszym rajdzie konnym inspirowanym przez prof. Ludwika Maciąga trasą: wzdłuż Bugu, z Gulczewa do Brańszczyka. W tym roku mimo, że; Profesora już "zabrakło", postanowiliśmy wziąć udział, w trzeciej odsłonie tego konno-rowerowego rajdu...
Ze względu na; uciążliwą "polną" trasę i udział bardzo młodych uczestników, z których niektórzy nie wytrzymywali założonego tempa jazdy, spóźniliśmy się znacznie na rozpoczęcie imprezy. Nie zdążyliśmy nawet na; uroczyste odsłonięcie pamiątkowej tablicy. Po dotarciu do Gulczewa odczytaliśmy tylko znajdujący się na niej napis: "W tym domu w latach 1978 - 2007 mieszkał i tworzył prof. Ludwik Maciąg, jeden z najwybitniejszych polskich malarzy XX wieku. Znawca i wielki miłośnik koni. Żołnierz AK ps. "Sas", walczył w oddziale "ZENONA" na Podlasiu". Zaraz potem popędziliśmy nad Bug, gdzie roztaczało się niezwykle widowisko... Na nadbrzeżnych łąkach roiło się od wielu osób. Prym wiodły konie i jeźdźcy. Wśród nich najbardziej malowniczą była grupka husarii, odpoczywająca tuż nad wodą. Mimo zmęczenia; wszystko zaczęło się nam podobać i staraliśmy się już towarzyszyć jeźdźcom, aż do końca imprezy. Nie zawsze się to nam udawało, bo rowery nie bardzo nadają się na drogi wykorzystywane przez konie, no i tempa jazdy bywają różne. Jadąc do Wyszkowa spotykaliśmy się dość; często fotografując jeźdźców i obserwując reakcje ludzi, na widok konnego pochodu, prowadzonego przez lśniących w swych zbrojach i barwach husarzy, z kopiami, na których powiewały długie czerwono-białe proporce... Po uroczystości przy historycznej plebani, obok kościoła św. Idziego, po przyłączeniu się do nas innych rowerzystów, oddzielnie już, dojechaliśmy do Brańszczyka i tam witani i częstowani przez gospodarzy, przy dźwiękach miejscowej orkiestry młodzieżowej zaczekaliśmy na jeźdźców... Po pewnym czasie konnica przy oklaskach zebranej publiczności majestatycznie wjechała na przygotowany teren, witana przez wójta Brańszczyka i ku wielkiej radości zebranych, a zwłaszcza dzieci. By zaspokoić do końca ich oczekiwania; husaria, bez odpoczynku, prosto z marszu, dała bardzo udany pokaz musztry paradnej. Zafascynowana publiczność nagrodziła ich brawami...
Obserwowaliśmy jeszcze chwilę "popas" kawalerii popędziliśmy "na wyścigi" do Wyszkowa, bo niektórzy z nas chcieli uczestniczyć w proponowanych zabawach organizowanych przez WOK "Hutnik", w parku miejskim, z okazji Dnia Dziecka...
"Leśna Szkoła"










