
Turniej rycerski św. Jerzego
"Dnia 17 miesiąca piątego na nadbużańskich łąkach, ziemiach otaczających gród wyszkowski odbędzie się turniej rycerski w Skuszenie. Wszystkich dzielnych mężów, niewiasty i białogłowy, wraz z dziatwą zapraszamy do wzięcia udziału w tym wielkim święcie. Należy się ubrać odświętnie w suknie i zbroje rycerskie..." tej treści obwieszczenie wręczono mi w czasie w jednej z wizyt w stajni "Pasja". Z przyjemnością wziąłem udział w tej szlachetnej imprezie...
Kasia Grześkiewicz, z sukcesem biorąca udział w turnieju; opisała to wydarzenie następująco:
"Dnia 17 maja bieżącego roku, w zaprzyjaźnionej z Leśną Szkołą "Stajni Pasja" odbył się turniej rycerski pod nazwą św. Jerzy. Jak wiadomo; święty Jerzy po pokonaniu groźnego smoka został patronem rycerzy. Rycerze i nieustępujące im w zręczności i równie dzielne białogłowy przybyli, dość licznie, na turniej, by zmierzyć się konno. Obserwującą wydarzenie gawiedź zachwycały piękne średniowieczne suknie i rycerskie zbroje. Wspaniale prezentowały się konie!... Turniej polegał na szybkim i bezbłędnym przejechaniu parkuru, który składał się z dwóch przeszkód do skoku, dwóch "Saracenów", którym należało uciąć głowy oraz na wykazaniu się zręcznością w przenoszeniu na wyznaczone miejsce delikatnych jajek. Obserwując wyczyny, z łatwością można było dostrzec wspaniała harmonię i wzajemne zaufanie pomiędzy jeźdźcami i końmi, choć wiadomo, że, na co dzień, nie spotykali się z tego rodzaju zmaganiami...
Turniej św. Jerzego wygrała Justyna na pięknym, kasztanie o imieniu "Tandem", drugie miejsce należało się Monice na "Napoleonie", a trzecie Kasi(autorce tekstu) na "Damie". Po udekorowaniu zwycięzców i wspaniałej rundzie honorowej okazało się, że w pobliskim lesie grasuje groźny smok! Uczestnicy turnieju bez chwili zastanowienia ruszyli na pomoc zagrożonemu pospólstwu. Smok; szybko, nim wydoroślał i wzrósł w moc został schwytany i unieszkodliwiony, a pobliska wioska ocalona... W podziękowaniu rycerstwu i dla obserwującej wszystko gawiedzi zorganizowano różne atrakcję m.in.: ognisko z kiełbaskami, koncert muzyki starodawnej, przejażdżki na kucykach i jazda ciuchcią..."
A ja tam byłem, a trochę tego; co sfotografowałem; właśnie prezentuję!
Jurek Sitek










