Wernisaż wystawy plakatów wykonanych przez Zenona Kowalczyka odbył się 30 maja w Wyszkowskim Ośrodku Kultury „Hutnik". Artysta podzielił się refleksją na temat wizji tej formy artystycznej.
 |
Zenon Kowalczyk |
|
Zenon Kowalczyk to artysta wszechstronny. Jest absolwentem Wydziału Grafiki warszawskiej Akademii Sztuk Pięknych i członkiem Związku Polskich Artystów Plastyków. Od blisko trzydziestu lat zajmuje się grafiką projektową, malarstwem, rysunkiem, fotografią. Jest autorem projektu graficznego albumu „Wyszków nad Bugiem" (wznowienie albumu już niedługo w wersji angielskiej). Prowadzi galerię w Ostrołęce. Tworzy także plakaty, i to właśnie z tą działalnością związany był wernisaż wystawy, który odbył się w niedzielę.
- Forma prosta, a jakże wymowna - tak o plakacie mówił dyrektor "Hutnika"
Artur Laskowski, który powitał zebranych na wernisażu. Wystawa plakatów jest pierwszą w karierze Kowalczyka, który raczej skupia się na innych, wcześniej wspomnianych formach twórczości artystycznej. Sam o sobie mówi, że plakacistą nie jest.
- Plakat jest dla mnie formą wyjątkową. Nie mam zbyt wielu okazji by je wykonywać - mówił Zenon Kowalczyk.
O plakatach z wystawy powiedział, że z każdym z nich wiąże się oddzielna historia i inne przeżycia. Każda praca zawiera czytelne przesłanie. Według artysty dobry plakat powinien być prosty w odbiorze i ma budzić szybkie skojarzenia. Przykładem może być choćby jeden z ostatnich plakatów wykonany nocą z 10 na 11 kwietnia pt. Katyń/Smoleńsk 2010. Kowalczyk podzielił się z zebranymi refleksjami o współczesnym plakacie.
- Nie podoba mi się to, że goni za modą, dotrzega się w nim jakąś manierę i próbę naśladownictwa. To zaprzeczenie idei plakatu - mówił autor wystawy.
Ł.CH.
Wystawa czynna do 18 czerwca.